1 lipca 2026 r. rynek aromatów dymnych zmienia się na zawsze. Oto jak do tego podchodzimy.
- 7 dni temu
- 2 minut(y) czytania

Za kilkanaście dni z unijnego rynku znika cała kategoria surowców, na której przez dwie dekady opierała się duża część produktów o profilu wędzonym.
Na mocy rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2024/2067 z wykazu dozwolonych produktów początkowych dla aromatów dymu wędzarniczego usunięto wszystkie pozycje — od SF-001 do SF-010. W praktyce oznacza to dwa terminy, które każdy producent żywności powinien znać:
1 lipca 2026 r. — koniec okresu przejściowego dla większości kategorii żywności (m.in. przekąski, sosy, zupy, marynaty),
1 lipca 2029 r. — koniec okresu przejściowego dla mięsa, serów oraz ryb i przetworów rybnych.
Problem, o którym mówi się za mało
W okresach przełomowych rynek zawsze wypełnia się ofertami „zamienników". Część z nich jest rzetelna. Część — zgodna z przepisami wyłącznie na poziomie deklaracji handlowej.
Warto pamiętać o dwóch zasadach. Po pierwsze, system unijny dopuszczał wyłącznie aromaty dymu wytworzone z autoryzowanych produktów początkowych z wykazu UE — produkt, którego dostawca nie potrafi powiązać z konkretną pozycją SF, nie spełniał wymogów już przed zmianą przepisów. Po drugie, o statusie prawnym nowych rozwiązań „o profilu dymnym" decyduje metoda produkcji i klasyfikacja prawna, a nie nazwa na etykiecie czy zapewnienie w mailu.
Dla firmy, która wprowadza produkt na rynek, różnica jest fundamentalna: to ona — nie jej dostawca — odpowiada przed organami kontroli i przed własnymi klientami.
Nasze podejście
W Stoll Silesia od tygodni pracujemy nad rozwiązaniami nowej generacji: aromatami o profilu dymnym, zaprojektowanymi od podstaw pod obowiązujący stan prawny. Przyjęliśmy przy tym kilka zasad, których nie zamierzamy łamać:
Dokumentacja przed deklaracją. Od każdego dostawcy i dla każdego surowca wymagamy pisemnego stanowiska klasyfikacyjnego wraz z podstawą prawną. Rozwiązania, których nie da się tak udokumentować, odrzucamy — nawet jeśli sensorycznie wypadają dobrze.
Szczerość wobec partnerów. Mówimy otwarcie: produkty zgodne z nowymi przepisami mogą nie odwzorować w stu procentach intensywności klasycznego „dymu w płynie". To ograniczenie dotyczy całego rynku — naszą rolą jest zbliżyć się do oryginału najbardziej, jak pozwala technologia i prawo.
Etykieta bez kompromisów. Nazewnictwo i komunikacja produktu muszą odpowiadać jego rzeczywistemu statusowi prawnemu. Pomagamy partnerom uporządkować również tę warstwę — zanim zrobi to za nich kontrola.
Nasza misja
Wierzymy, że rola dostawcy nie kończy się na sprzedaży surowca. Naszą misją jest wspieranie partnerów i kontrahentów w projektowaniu dodatków do żywności, które są zgodne z przepisami i bezpieczne — także wtedy, gdy otoczenie regulacyjne zmienia się szybciej niż receptury.
Zmiana przepisów to dla wielu firm problem. Dla tych, które potraktują ją poważnie — przewaga.
Jeśli w Państwa portfolio znajdują się produkty oparte na aromatach dymu wędzarniczego i chcą Państwo zweryfikować ich status lub porozmawiać o alternatywach — zapraszamy do kontaktu.


Komentarze